Opowiem Ci bajke…

Wchodzi moja druga (nieoficjalna) ulubiona para. Uważam, że Kunzie ❤ 😀 i Mina są dla siebie wprost stworzeni :P.

To taki mały prezencik na święta, który chyba nie za bardzo mi się udał :/. No, ale życzę wszystkim fankom czarodziejki wesołych, mokrych 😉 świąt wielkanocnych. 🙂

~

Letnie słońce z wolna chyliło się ku zachodowi. Rozległy ogród oświetlono tysiącami lampionów, kołyszących się w takt wiatru na gałęziach drzew. Ich ciepła poświata odbijała się w tafli głębokiego jeziora. Dzisiejszego wieczoru na błękitnej planecie odbywał się uroczysty bal. Piękna, złotowłosa kobieta oparta o chłodny mur zamku podziwiała błękitne niebo, delektując się powietrzem przesiąkniętym zapachem dzikich róż. Dla niej wszytko było tak ekscytujące. Wiedziała, że tego wieczoru nigdy nie zapomni. Gdy walc się skończył na sali rozległy się oklaski. Opiekunka planety Wenus spojrzała bezwiednie w stronę niewielkiej altanki. Jakież wielkie było jej zdziwienie, gdy ujrzała tam jednego z ziemskich generałów. Stał sam, a jego długie białe włosy pieścił delikatny wiatr. Patrzył na nią. Choć był daleko, jasnowłosej wydawało się, iż jest tuż obok trzymając ją mocno w ramionach dokładnie tak jak na wspólnej przejażdżce po lesie.

– Tatusiu?- Malutka rączka natarczywie szarpała rękaw koszuli.

– O co chodzi skarbie?- Białowłosy mężczyzna uniósł szare oczy znad kartek.

– Czy mamusia wiedziała, że byłeś tym jedynym, kiedy się poznaliście?

– Mamusia… była bardzo kochliwa- spojrzał ukradkiem na drzwi upewniając się, że nikogo nie ma-,jak stado królików.- Mruknął cicho, na co Mami zachichotała. Nagłe oboje usłyszeli za sobą ciche chrząknięcie. Spojrzeli w stronę uchylonych drzwi. O futrynę opierała się złotowłosa kobieta, owinięta jedynie cienkim szlafrokiem.

– Żebyś się nie zdziwił kochanie- odparła ironicznie.-,jak będziesz dziś spał na kanapie.

– Przecież nic złego nie powiedziałem.- Mężczyzna wydawał się być wyraźnie skruszony. Minako podeszła do bujanego fotela przy łóżku rozsiadając się wygodnie na kolanach swojego męża. Wyrwała ostentacyjnie z rąk niewielką książkę.

– Tatuś skończył dziś wieczorny dyżur. Mamusia opowie Ci o wiele ciekawszą historię.

– To i ja zamieniam się w słuch.- Oznajmił jasnowłosy, mierząc ją spod przymrużonych powiek.

– To było bardzo, bardzo dawno temu…- zaczęła.

– Chyba z tysiąc lat temu.

– Jakbyś umiał porządnie liczyć.- Blondynka uśmiechnęła się złośliwie.

– Co było dalej?- Mami uderzyła piąstką w materac, przerywając tym samym jałową wymianę zdań pomiędzy dorosłymi.

– Pewnemu upierdliwemu mężczyźnie wydawało się, że może mieć każdą niewiastę, póki na ziemi nie pojawiła się nieznana, złotowłosa piękność.- Minako zalotnie odrzuciła długie włosy do tyłu, przez co otarły się o twarz mężczyzny.

– Tak, ta niby piękność- białowłosy w powietrzu nakreślił cudzysłów-,była strasznie irytująca.

– Nie tak bardzo jak tenże książę.- Wysyczała Minako.

– Tą dziewczyną byłaś ty mamo, prawda?- Córka z ciekawością przypatrywała się rodzicom swoimi wielkimi, błękitnymi źrenicami.

– Nie przerywaj mi skarbie. Pewnego razu, gdy odbywał się bal książę poprosił o taniec. Wtedy niespodziewanie między nimi coś się zmieniło. Księżniczka zagubiła się w silnych, męskich ramionach…

– Kłamiesz.- Dziewczynka zmarszczyła czoło, mocno potrząsając głową. Jasne loki zasłoniły zaróżowione, pucołowate  policzki.- Słyszałam jak mówiłaś cioci Rei, że tatuś to już nie ma mięśni, chyba, że mięśnie piwne.

– Ja tak mówiłam?- Blondynka zaśmiała się nerwowo widząc groźną minę męża.- Przechodząc do dalszej części historii…

– Zakochali się w sobie. Przereklamowane.- Mami machnęła rączką.

– No może nie od razu, ale pojawiło się między nimi… coś, czego nie można było dostrzec wcześniej.- Dokończyła Minako spokojnie wstając z bezpiecznych, męskich kolan.

– Co takiego mamusiu?

– Idź spać. Opowiem Ci, kiedy będziesz starsza.- Dodała muskając czoło dziecka.

Reklamy

11 thoughts on “Opowiem Ci bajke…

  1. Szczerze nie lubię żadnej z parek senshixgenerałowie, ale opowiadanie jak najbardziej mi się podobało. Takie krótkie, ale jakże przyjemne 🙂

  2. Wprawdzie nie jestem ostatnio w zbyt… romantycznym nastroju i zaczytuję się raczej w opowieściach pełnych akcji, ale muszę przyznać, że mi się podobało. Bardzo dobrze piszesz. :)) To naprawdę miła odmiana, biorąc pod uwagę jaki teraz badziew się szerzy. Wesołych Świąt! 😉

  3. Bardzo ciekawe zwłaszcza że Mina jest tu z Kunzie i maja uroczą córeczkę 🙂 wielki ukłon w Twoim kierunku. Szkoda tylko, że takie króciutkie początek zapowiadał się na o wiele dłuższą jednorazówkę. Jestem za tym abyś więcej takich jednorazówek pisała.
    Pozdrawiam.

  4. Przyznam się, że preferuję zupełnie inne paringi, ale…:))) Kiedy widzę, że coś jest porządnie napisane, to muszę to powiedzieć głośno. Yuu ma rację, ciężko teraz znaleźć coś dobrze napisanego. Podobała mi się ta jednorazówka, chociaż nie wyobrażam sobie Miny z nikim innym niż Yaten;)
    Życzę weny i więcej takich historii. Będę wpadać częściej, pozdrawiam;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s