Didn’t I Almost Have It All

Od paru dni zastanawiałam się czy ‚to, to’ opublikować… Wiem jak uwielbiacie moje kontrowersyjne teksty :D. Właściwie to trochę boję się linczu…

Mówiłam już jak jednorazówki są cholernie trudne?

***

Kolejny raz nadciąga burza, zmienia życie w pasmo tragedii, zalewa wspomnieniami, a ja pragnę  utopić się w głębokim ocenie strachu.
Deszcz skrapla moje złote włosy, pokrywa drżące od zimna ciało.
Chciałaby znów oddychać wolnością, zamienić kilka słów z bliskimi, jak z nim.
Kiedy znowu przyjdzie deszcz?
Zrozumiałam, że los bywa najokrutniejszym sędzią i jeśli przyjdzie nam naprawić swe błędy, nigdy już nie cofniemy czasu. Zawsze chcemy walczyć, gdy nic już nie zostało. Tracimy zmysły, widząc swoje zniszczone życie, a grzechy wypalają duszę.
Spoglądając w błękitne oczy tej nieznanej mi kobiety, widzę napisaną krwią historie, o niespełnionych marzeniach. Dzisiejszego wieczoru znów wystąpi w kusej sukience, która szybko znajdzie się na deskach sceny, a ty nazwiesz ją dziwką, jak wszyscy inni.
Ona także marzyła o karierze, domu nad brzegiem morza, dzieciach i kochającym mężu. Czasem zastanawiam się gdzie zagubiła swoją prawdziwą twarz, swe poprzednie życie. Przecież miała przyjaciół, szczęście, rodzinę. Była niegdyś zakochana…
Wszyscy ci mężczyźni, którzy tutaj bywają, wyglądają zupełnie tak samo. Nigdy nie patrzysz im w twarz, a oni nie pytają o twoje imię.
Zresztą dlaczego mieliby ją o to pytać, skoro jest jedynie tancerką? Zrobi wszystko czego zapragniesz i tyle ile jej za to zapłacisz.
Kurtyna po raz kolejny idzie w górę, ale ona zawsze jest pewna, że gdzieś tam, w świecie będzie dla niej miejsce… może po kolejnej mroźnej zimie.
Jakim trzeba być głupcem, aby nie przypuszczać, iż pewnego wieczoru zostanie odnaleziona i osądzona.
Wiedziała, że on tutaj jest. Serce zabiło mocniej. Nie poznał kobiety w złotej sukience. Nie ujrzał więcej, niż widzieli w niej inni mężczyźni. Widziała to w stalowych oczach. Już nie pamiętał dziewczyny o jasnych włosach, która niegdyś go kochała…
Wiem, że zasłużyliśmy na życie, którym żyjemy… miejsce gdzie się znaleźliśmy. Kroczymy drogami, które sami sobie obieramy, a mapą jest nasze własne serce.
Burza zbliża się kolejny raz. Czuje to w całym obolałym ciele. Słyszę jak krople uderzają o szybę. Zmywają mój ból, powoli zabierają smutek.
Chyba jestem szaleńcem, szukając płomieni słońca w deszczu.
Czekam na odrobinę światła… na słońce… na tęczę po burzy.

Reklamy

7 thoughts on “Didn’t I Almost Have It All

  1. hmmm dość ciekawa ta jednorazówka 🙂 tylko się tak zastanawiam jaka para w niej występuje pasują mi tu tylko dwie M&K lub M&Y ? 🙂

  2. Nie mówiłaś albo nie pamiętam 😛 W każdym razie też tak uważam 🙂

    Czego się tutaj bać 😀 Skoro zrobiłam z Bogu ducha winnego Yatena potwora i nikt mnie nie zjadł (a bałam się, oj bałam 😛 ) to myślę, że Ciebie też nie 😉

    Uwielbiam kontrowersyjne opowiadania, a zwł. Twoje 😉

    Jak się nie zastanawiałaś 😛 No przecież jest : ,,stalowe tęczówki” Chyba, że Ty tak już podświadomie 😛 😉

  3. a ja się przez chwilę zastanawiałam, czy to przypadkiem nie jest nawiązanie do takiego mrocznego opowiadania UiD, którego kilka rozdziałów się pojawiło

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s